o nas
"U Gruzina" powstała w 2014 roku we Wrocławiu. Współpracując z gruzińskimi i polskimi szefami kuchni, połączyliśmy gruzińskie smaki z lokalną kulturą, aby sprostać lokalnym preferencjom i wyzwaniom. Trudno było przedstawić wrocławianom prawdziwy gruziński smak, ponieważ byliśmy pierwszą prawdziwą gruzińską kuchnią w okolicy, a miejscowi nic o niej wcześniej nie wiedzieli.
Ale zrobiliśmy to! Możemy z dumą powiedzieć, że z sukcesem wprowadziliśmy do tego miasta gruzińską kuchnię, kulturę jedzenia i prawdziwy smak.
lokalizacje
Pt. — sob. od 12 do 24
Pt. — sob. od 12 do 24
Czw. od 12 do 23
Pt. - Sob. od 12 do 24
franczyza
Serwujemy Wam już 10 lat!
Świętujemy już 10 lat razem z Wami! Jesteśmy wdzięczni, że towarzyszycie nam w tej wyjątkowej podróży.
Dziękujemy, że jesteście z nami!
faq
Wyobraź sobie, że Europa Wschodnia, Bliski Wschód i butelka wina miały pyszne kulinarne dziecko – to właśnie kuchnia gruzińska. Pomyśl o łódkach z serem, pierożkach z duszą i przyprawach, które sprawią, że Twoje podniebienie zacznie tańczyć.
Bez mięsa? – Żaden problem. Gruzja kocha warzywa prawie tak samo jak wino. Spróbuj lobio (gulaszu z fasoli), pchali (warzywnych past), badridżani (bakłażany) oraz tego magicznego adżarskiego chaczapuri.
Oba. To łódka z serem. Z roztopionym środkiem, na którym znajduje się jajko i masło. I tak, jak najbardziej można je jeść rękami – po wymieszaniu wnętrza łódki przez około minutę.
Świetne pytanie! Złap za czubek (tzw. „uchwyt”), ugryź delikatnie bok, ostudź bulion w środku, wypij soczyste wnętrze, a potem zjedz resztę. Czubka nie jemy – chyba że chcesz zasłużyć na karcące spojrzenia Gruzinów 🙂
Powiedzmy tak: Gruzja produkuje wino od ponad 8000 lat – dłużej niż istnieje większość cywilizacji. Tak, jest aż tak dobre. Jeśli chcesz zachwycić swoje kubki smakowe (i randkę), spróbuj win robionych w kwewri (glinianych amforach), które są wpisane na listę UNESCO.
Tak, oto zasady:
• W tygodniu: Możesz zarezerwować stolik w każdej restauracji U Gruzina.
• W weekendy: Rezerwacje przyjmujemy tylko w lokalu na Placu Grunwaldzkim 59.
W pozostałych lokalach w weekendy obowiązuje zasada „kto pierwszy, ten lepszy” – więc przyjdź wcześniej albo weź coś do przekąszenia na czas oczekiwania.
P.S. Przy rezerwacjach grupowych doliczamy 10% opłaty serwisowej
Uwielbiamy futrzastych przyjaciół! Psy na patio są mile widziane – a my być może nawet przemycimy im mały kąsek (ale ciii, nie mów kuchni).
Oczywiście! Korzystamy z większości popularnych platform do zamawiania jedzenia. Kuchnia gruzińska świetnie znosi podróże – chociaż za stan adżarskiego chaczapuri po dostawie rowerem nie bierzemy odpowiedzialności 🙂
Powiedz „Gaumarjos!” (czyli „na zdrowie” po gruzińsku). Dodatkowe punkty, jeśli dodasz do tego krótką, wzruszającą przemowę i sprawisz, że wszyscy uronią łzę.
Na stałe się u nas zamieszkać niestety nie da… jeszcze. Ale gwarantujemy regularne napady tęsknoty za naszym jedzeniem i zawsze ciepłe przyjęcie, kiedy do nas wrócisz.